Czas przecieka mi przez palce. Święta w domu. W zasadzie nie mam po co wracać i nie wiem, jak długo zostanę... Szukam pracy - od teraz - na wakacje albo na dłużej, tylko sama nie wiem do końca, co chciałabym robić... Przeglądam beznamiętnie ogłoszenia na gumtree i czasem wyślę nawet w odpowiedzi jakieś CV. Czekam. Czekam aż wymarzona (czyli jaka?) praca mi spadnie z nieba... I mieszkanie. I ułoży mi się życie...
Jak mam wziąć się w garść? Jak ustalić cele?
Wiem, że chcę pracować w fajnym zespole, nie chcę się nudzić w pracy, ale też nie jakoś nieziemsko męczyć, chcę zarabiać ponad 1500zł netto miesięcznie i mieć trochę wolnego czasu dla siebie.
Ooo... właśnie dostałam telefon w sprawie pracy i wracam jutro do Warszawy...
Co znaczy ponad 1500 zł? 1550 już będzie satysfakcjonujące?
OdpowiedzUsuńW zasadzie to nie ma na co czekać. Jutro to dziś tyle że jutro :)