środa, 19 października 2011

...obyczaje...

Niewiarygodne jak obyczaje zelżały... Jak ludzie, między którymi coś się wydarzyło, teraz udają, że nic się nie stało... Czemu? Czy to naprawdę nic już nie znaczy?!
Przyganiał kocioł garnkowi... Sama zachowałam się tak samo. I w sobotę i potem. Teraz już nie wiem, jak się zachować. Czuję się jak naiwna 15-latka i... mam nadzieję.
To takie nieporadne, kiedy o tym myślę... Jestem w kropce i nie wiem, w którą stronę zrobić krok.
Czekanie jest straszne.
Czuję, że spieprzyłam, a jednocześnie nie wiem, czy cokolwiek tu w ogóle było do nie-spieprzenia...
I can't play games! Było nie grać...

Zadzwoni?!

4 komentarze:

  1. Nie znam obecnej sytuacji, ale wnioskuję, że chodzi o relację, damsko-męską w dodatku. I o kolejną niepewność, czy się odezwie, po tym wszystkim co zaszło.

    Dziś rano przyszła do mnie pewna refleksja. Możliwe, że jest banalna i nie nazbyt odkrywcza - tyle razy słyszałam, że "jesteś tylko Ty, nikt inny nie istnieje", "nie możesz złościć się na kogoś, w rzeczywistości zawsze złościsz się na siebie", "nie możesz skrzywdzić kogoś - zawsze krzywdzisz tylko siebie"...
    A dziś w końcu dotarł do mnie sens tych słów. Tak, istniejesz tylko Ty, bo jesteśmy jednością. Każdy człowiek, którego spotykasz na drodze swojego życia jest częścią Ciebie.
    Dlaczego wciąż przyciągam takich facetów? Bo wciąż nie przerobiłam sobie w sobie tej "relacji" i będzie się ona powtarzać tak długo, aż przyjdzie zrozumienie i nauka.
    Piszesz "Jak ludzie, między którymi coś się wydarzyło, teraz udają, że nic się nie stało?"
    Człowiek, którego spotykasz i który właśnie w ten sposób postępuje to ta część Ciebie, której w sobie nie akceptujesz, której nie lubisz i na którą się złościsz. I wiesz o tym, bo chwilę potem potwierdzasz to pisząc "Sama zachowałam się tak samo." Czyżby drugi człowiek był naszym lustrem, w którym możemy się przeglądać?

    Czekam na kolejne notki, będę zaglądać na bloga :)
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo pewnych rzeczy nie chce się pamiętać. A jak się wydarzyło, to znaczy, że minęło, a jak minęło, to należy do przeszłości, a tą nie wszyscy sobie chcą głowę zawracać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ana, będę musiała ci polecić książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy." Ostatnio wyszła reedecja z przykładami :)
    Dlaczego pchają się do Ciebie ci nieodpowiedni? Bo jesteś może dla nich miła, ale ich nie chcesz. Jak to nie?!? CHALLENGE ACCEPTED.
    A ci lepsi? Im też trzeba postawić challenge zamiast podawać się na tacy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę. Złe założenie. Ja jestem zołzą. I nikt się do mnie nie pcha. End of the story.

    OdpowiedzUsuń