(jest sen
ale nie ma snów
są sny
wtedy się nie śpi)
ale nie ma snów
są sny
wtedy się nie śpi)
Sezon IV, Rafał Wojaczek
Słodki sen, majaki, uporczywe pragnienie, jak niespełnione marzenie z dzieciństwa...
Chcę śnić na jawie, odrzucone niegdyś dążenie wraca i domaga się zrealizowania.
Boję się. Boję się własnych myśli. Już sam pomysł realizacji napawa mnie lękiem, przeraża możliwością wykonania i odstrasza niechybną porażką. Przecież już kiedyś z niego zrezygnowałam, uznałam jego absurdalność. A teraz wróciło. Śni się, sni się, śni.
Chciałabym. Chciałabym się nie bać. Ale nie potrafię.
Z jednej strony mam wrażenie, że może to tak właśnie miało być, musiało odczekać, zostać odłożone w czasie... A za chwilę karcę się za naiwność, za zuchwałość tego pragnienia.
Istne wariactwo... Nie potrafię wypowiedzieć swoich myśli...