środa, 19 października 2011

...obyczaje...

Niewiarygodne jak obyczaje zelżały... Jak ludzie, między którymi coś się wydarzyło, teraz udają, że nic się nie stało... Czemu? Czy to naprawdę nic już nie znaczy?!
Przyganiał kocioł garnkowi... Sama zachowałam się tak samo. I w sobotę i potem. Teraz już nie wiem, jak się zachować. Czuję się jak naiwna 15-latka i... mam nadzieję.
To takie nieporadne, kiedy o tym myślę... Jestem w kropce i nie wiem, w którą stronę zrobić krok.
Czekanie jest straszne.
Czuję, że spieprzyłam, a jednocześnie nie wiem, czy cokolwiek tu w ogóle było do nie-spieprzenia...
I can't play games! Było nie grać...

Zadzwoni?!